środa, 6 lutego 2013

spotkałam się z K. Poszliśmy na baaaardzo długi spacer i ... dawno nie czułam się tak dobrze.

Jest to jedyna relacja w moim życiu, która rozwija się spokojnie. Tańce, spacer, niewinne smski, aż sama nie mogę w to uwierzyć.

Nie mam pojęcia, czy coś z tego może być, ale wiem jedno - na pewno nie skończy się na dwóch spotkaniach. K. jest nieziemsko zabawny, ma rozczulający uśmiech, fajne zęby, ciekawą urodę. Raczej nie jest moim urodowym ideałem, ale coś mnie do niego przyciąga. Hm. Do tego czas z nim płynie zupełnie inaczej!

Ciekawa jestem co będzie dalej :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz